czwartek, 9 stycznia 2014

Rozdział V
    Jeszcze przed wyjazdem chciałam się pożegnać z Aleksem. Może nie będę mu mówić ze niedługo wrócę, zrobię mu niespodziankę.
-Mamo, idę do Aleksa.
-Chwilę poczekaj, nie zapomniałaś o czymś?
-Nie rozumiem
-A śniadanie zjadłaś?
-Zjem jak wrócę- odpowiedziałam
-Nie nie nie. Aleks Ci nie ucieknie, a śniadanie wystygnie.
-Dobrze.
-Podoba Ci się ten chłopak?-zapytała mama
-No ładny jest- trochę się zaczerwieniłam
-Dziś rozmawiałam z jego mamą, dużo o Tobie opowiadał.
-Tak? Naprawdę?
-Chyba mu się podobasz-uśmiechnęła się mama
-Ja już muszę iść, pyszne śniadanie. Dziękuję.
   Szybko wybiegłam z kuchni, założyłam buty i wyszłam z domu. Nie wiedziałam czy dobrze robię. Może nie powinnam do niego iść, ale jednak zapukałam, otworzyła jego mama.
-Dzień Dobry, jest Aleks w domu?-zapytałam
-Ooo cześć Kinga, wejdź proszę, zaraz go zawołam. Aleks, Kinga przyszła do Ciebie.
-Idę - krzyknął
W mgnieniu oka znalazł się już w przedpokoju.
-Cześć nie spodziewałem się że jeszcze przyjdziesz, Ty nie wracasz do domu?
-Tak, ale chciałam się z Tobą jeszcze pożegnać przed wyjazdem.
-Aaa to jednak wyjeżdżasz?
-Tak, ale ...
-O co chodzi?-zapytał Aleks.
-Miałam Ci tego nie mówić, ale nie wytrzymam jak Ci nie powiem.
-Czy coś się stało?
-Nie. Chodzi o to że ja tu będę mieszkać na stałe a do Polski jadę tylko po to by zakończyć II gimnazjum.
-To świetnie.
  Aleks uśmiechnął się i mocno mnie przytulił. Nie wiedziałam jak mam się zachować w takiej sytuacji.
-Ja już muszę iść, jeszcze się nie spakowałam do końca
-Dobrze będę tęsknić.
   *oczami Aleksa
Świetna dziewczyna, tu w Hiszpanii takich nie ma , wysportowana, mądra,ładna. Chyba coś do niej czuję, to więcej niż przyjaźń.
*oczami Kingi                                                                                                                                  
Chyba mu się podobam i on mi też , ale nie, tu w Hiszpanii są ładniejsze ode mnie. Wolę żebyśmy zostali dobrymi przyjaciółmi.

     Wróciłam do domu moich dziadków, nagle zadzwonił telefon.
-To do mnie! -pobiegłam szybko i podniosłam słuchawkę
-Klara? Stęskniłam się za Tobą, dziś wieczorem wylatuje z Barcelony i jutro będę w szkole. Tak tak byłam na treningu było wspaniale.                                                                                                          
Nasza rozmowa trwała około pół godziny lecz nie mówiłam jej o tym że po wakacjach będę tu mieszkać na stałe. Będzie trudno się rozstać z przyjaciółką zwłaszcza że znamy się od dzieciństwa. Jest jak moja siostra, zna wszystkie moje sekrety. Nie mogłam się doczekać powrotu do rodzinnego domu. Boje się reakcji moich przyjaciółek na wiadomość że się wyprowadzam z Polski. Nie chcę stracić z nimi kontaktu.
*kilka godzin później
-Kinga chodź już-oznajmiła mama
-Do zobaczenia babciu, do zobaczenia dziadziu, kocham was-łzy mi popłynęły, bardzo się z nimi zżyłam
-Nie płacz, zobaczymy się niedługo. Ej Kinga chyba ktoś się za tobą stęsknił- powiedział dziadek
-Ney, Tello, Messi, Iniesta, Xavi, Dani, Bartra? A co wy tu robicie?
-Musimy się pożegnać z najlepszą z naszej drużyny, niestety nie ma wszystkich ale masz od nich pozdrowienia- powiedział Marc.
-Nie wierzę
-A jednak, pożegnasz się z kolegami ?- zaśmiał się Neymar
- No pewnie, jesteście najlepsi
    Dani nie zwracał na mnie uwagi, widziałam w jego oczach że jest zakochany, kto może być tą szczęściarą?
-Vanessa do zobaczenia- Dani podszedł do mojej mamy, przytulił ją i pocałował.
Nie no nie wierzę. Czy to możliwe? Dani kocha się w mojej mamie?
-Kinga chodź już jedziemy-krzyknęła rozkojarzona mama
-Już. Do zobaczenia chłopaki
    Przez całą drogę dręczyła mnie myśl czy to możliwe że piłkarz FC Barcelony podkochuje się w mojej mamie. Miałabym tatę piłkarza. Nie , Kinga co Ty wygadujesz? Zapytałam sama siebie. Ja już mam tatę. Muszę wziąć sprawy w swoje ręce, oni muszą być razem.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ
_________________________________________________________________________________
Trochę krótki i mało ciekawy dla mnie, ale weny nie miałam ale oceńcie sami.
Przepraszam że musieliście tyle czekać, możliwe że za tydzień pojawi się kolejny rozdział ;*