Rozdział VII
*3 miesiące później
Tak wiele się zmieniło od tamtego czasu. Dani nie dzwonił, ale też nie zauważyłam by miała jakikolwiek kontakt z Xabim. Już za 3 tygodnie wyjeżdżamy. Zakończyłam szkołę w Polsce, teraz czeka mnie Barcelona. Nie wiem czy sobie tam poradzę. Tutaj dobrze sobie radziłam w szkole a tam? Nie jestem pewna czy się tam odnajdę. To dla mnie obce miejsce. Teraz będą dochodzić jeszcze treningi, wiem że łatwo nie będzie, muszę się powoli przygotowywać. Tak, muszę zacząć jakieś ćwiczenia. Wyłożyłam matę na podłogę i zaczęłam ćwiczyć. Muszę poprawić swoją kondycje. Wszystkie moje ćwiczenia przerwał dzwonek komórki. Alex? Hmm... co on chce? W takim momencie jak akurat wpadłam w trans.
-Halo! Dzień dobry.
-Hej Kinga, stęskniłem się, kiedy przyjeżdżasz?
-Już za trzy tygodnie, też się stęskniłam.
-Ale Kinga to nie o to chodzi, że ja się stęskniłem za przyjaciółką, po prosty jesteś dla mnie ważna i traktuje Cię bardzo poważnie- załamał mu się głos
-Czy Ty chcesz powiedzieć że Ty i ja?
-Słuchaj, od samego początku mi się podobasz. Chciałem Ci to powiedzieć jak już się przeprowadzisz do Barcelony,ale nie mogę, po prostu nie mogłem wytrzymać. Chciałem usłyszeć Twój głos, codziennie myślę o Tobie... o nas. Wiem może to dziecinne że mówię Ci to przez telefon ale dłużej bym nie wytrzymał gdybym Ci tego nie powiedział. Chcę byś wiedziała że dla kogoś znaczysz wszystko.
-Nie spodziewałam się takich słów- wzruszyłam się
-Codziennie patrze na Twoje zdjęcie milion razy, ale zawsze jest to i tak za mało. Chcę Cię już zobaczyć, przytulić. Chcę byś była częścią mnie.
Widać było że mówi to prosto z serca.
-Wiem że musisz to przemyśleć. Porozmawiamy o tym jak przyjedziesz, tęsknie pa.
Nie wierze, ja mu się podobam, on chce być ze mną. To wszystko co powiedział, tak samo ja myślałam o nim kilka miesięcy temu. Już od samego początku czułam coś do niego, ale myślałam, że będzie lepiej jak zostaniemy przyjaciółmi. Teraz gdy chcemy być razem ze sobą to nic nie staje na przeszkodzie. Klara miała rację, od początku mówiła że będziemy razem. Stop! Przecież jeszcze nie jesteśmy razem, on jest tam a ja tu. Wszystko się okaże gdy się zobaczymy. Byłam bardzo podekscytowana, jarałam się jak Fredka Jeremiaszem. Czas płynął powoli, a trzy tygodnie to jeszcze trochę czasu. Musze zapomnieć o Aleksie do teko czasu. Chcę jeszcze wykorzystać te ostatnie tygodnie w Polsce. Muszę je spędzić z przyjaciółkami które są dla mnie bardzo ważne. Miałyśmy wyjechać razem nad jezioro w ostatnim tygodniu mojego pobytu ale niestety Klara musi jechać z rodzicami nad morze. Będziemy cały czas w kontakcie, nawet gdybym miała jechać na inny kontynent to i tak nikt nie rozerwie tej więzi między nami. Jest tak samo zwariowana jak ja, po prostu siostra a nawet bliźniaczka. Myśląc o tym wszystkim wyobraziłam sobie moją przyszłość. Ja z Aleksem, Klara z jakimś Hiszpanem. Mieszkalibyśmy w wielkiej willi z basenem i olbrzymim ogrodem. Życie jak z bajki. Dochodziła już 22 , ja zatopiona w marzeniach, nie mogłam zasnąć, nawet gdy próbowałam to ciągle przypominał mi się Aleks. Po prostu na samą myśl że prawdopodobnie będziemy razem miałam motylki w brzuchu. W końcu po długiej męce udało mi się zasnąć....
*9 godzin później
Usłyszałam pukanie do drzwi. Kto o tej porze ma zamiar zepsuć mój dzień? Nawet wyspać w wakacje się nie można.
-Wchodzić !- krzyknęłam zaspana
-Ruszaj dupę, jedziemy gdzieś- wrzasnęła przyjaciółka
-Co ? Nigdzie nie jadę. Idę spać, dobranoc
-Nie ma żadnego spania.
-Oj Klara daj mi jeszcze 5 minut - odparłam na pół śpiąco
-Jak chcesz .
Otworzyła moją szafę, wyciągnęła szorty i bokserkę.
- A teraz już wstawaj !
-Proszę Cię...- ściągnęła z łóżka kołdrę i rzuciła we mnie ubraniami
-Ogarnij się trochę bo wyglądasz jak z jakiegoś horroru. Za 5 minut masz być na dole.
-Ale po co?
-Nie powiem . Masz 5 minut rusz się ! -pośpieszała mnie przyjaciółka
Co ona kombinuje? No ale jak ona coś powie to musi tak być.
-Kinga zostały 3 minuty - krzyknęła z korytarza przyjaciółka
Szybko włożyłam ubrania, wzięłam torbę z najpotrzebniejszymi rzeczami bez których się nigdzie nie ruszam, telefon i zeszłam na dół
-To my idziemy Pani Vanesso do widzenia
- A śniadanie?
-Zjemy na mieście, do widzenia
- Co Ty wymyśliłaś? -zapytałam przyjaciółkę
-Mój tata nas zawiezie do Sandomierza, wsiadaj
Weszłam do ekskluzywnego BMW i ruszyliśmy w drogę.
-Po co tam jedziemy?- dopytywałam
-Zobaczysz, nie musisz wiedzieć - odparła Klara
-Chcę się przygotować psychicznie- zaśmiałam się
- Nic się nie bój, gwałcicielką nie jestem
-Panie Józku, może Pan mi powie co Klara kombinuje
-Może tak, może nie. Kinga rozluźnij się, to niespodzianka, nie możemy Ci powiedzieć. Włączę radio to może się rozluźnisz.
Nie, tylko nie to. Jak znam tatę Klary to zaraz puści jakieś wieśniackie nuty. W głośnikach zabrzmiała piosenka królująca na top liście disco polo.
-Śpiewajcie dziewczyny... Ja uwielbiam ją - śpiewał pan Kamiński
Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Skrzeczał jak stare radio. Klara też nie mogła wytrzymać śpiewu swego taty.
-OOO ja uwielbiam ją ona tu jest i tańczy dla mnie
-Tato przestań!- powiedziała śmiejąc się Klara
Przyjaciółka wyłączyła radio.
-Dzięki, mi trochę było tak głupio zwrócić uwagę Twemu tacie- powiedziałam jej na ucho
- Jeszcze 20 kilometrów- oznajmił Pan Kamiński
Czas już płynął szybko, całą drogę śmiałyśmy się z przypadkowych ludzi. Byłyśmy już prawie na miejscu, ale wciąż nie wiedziałam co mnie tam czeka
-Dobra dziewczyny tu was wysadzę
-Dziękuję tato- Klara ucałowała tatę i poszłyśmy
-Mów gdzie idziemy!
-Co się tak pieklisz? To jest niespodzianka i nic Ci nie powiem
-Jesteś okrutna - oburzyłam się
-Tak wiem, ale chcę byś zapamiętała Polskę, mnie , naszą klasę i robię to wyłącznie dla Ciebie- uśmiechnęła się przyjaciółka- dobra a teraz zamknij oczy i nie otwieraj, tylko uważaj.
-Ała
-Haha mówiłam Ci żebyś uważała- zaśmiała się Klara
-Brawo geniuszu ! Będę uważać z zamkniętymi oczami.
-Dobra, podnoś nogi cały czas.
-Ała
-Prawa noga w górę, lewa noga w górę i tak cały czas
-Długo jeszcze?- niecierpliwiłam się
-Już zaraz
Czułam zapach gumy i benzyny
-Niespodzianka-krzyknęli wszyscy
-Nie wierzę-rozpłakałam się
Byłyśmy na korcie gokartowym . Była cała moja klasa.
-Chcieliśmy Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia, przecież masz dzisiaj urodziny, a już niedługo nas opuszczasz, Pamiętaj o nas, zawsze będziemy Cię wspierać by spełniły się Twoje najskrytsze marzenia.
-Jesteście wspaniali - znów popłynęły mi łzy
-Mała nie płacz.
Nie mogłam nic powiedzieć, nawet zapomniałam o swoich urodzinach. Wszyscy mnie przytulali. Mocno byłam z nimi związana, byliśmy prawie rodziną. Otarłam oczy z łez,
-To co? Może mały wyścig- zaproponował Maciek
- No pewnie-odpowiedziałam
Wariowaliśmy na korcie. Nigdy się tak świetnie nie bawiłam. To były najlepsze urodziny na świecie.
-Chodźmy coś zjeść.
Poszliśmy do najbliższej pizzeri. Zamówiliśmy gigantyczną pizze. Czas leciał szybko, była już piętnasta.
-Dziękuję wam za wszystko- powiedziałam
- To nie wszystko. Klara czeka Cię jeszcze jedna niespodzianka.
-Jaka ?- dopytywałam się
-Ej my musimy już iść . Cześć.
Zostałam tylko ja i Klara.
-A więc jaka to niespodzianka?- zapytałam
-Słuchaj uważnie idź pod tą fontannę czekaj, ja idę na zakupy o 18 się tu spotkamy.
-Ale co ja mam robić tu sama?-dopytywałam
-Tylko czekaj.
Usiadłam na ławce przy fontannie, nagle ktoś położył rękę na moim ramieniu.
-Nie ,to sen prawda?
-To nie sen. Klara zadzwoniła do mnie przedwczoraj. Wczoraj gdy do Ciebie dzwoniłem byłem u niej ale chciałem Ci zrobić niespodziankę
-Jak Ty się tu znalazłeś?
-Tata Klary mnie tu przywiózł. Nie mogłem dłużej wytrzymać . Kocham Cię.
-Aleks...
-Nic nie mów-złapał mnie za rękę, przytulił i pocałował.
Czułam się niezwykle.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
_____________________________________________________________________________
Troszkę się to zmieniło w opowiadanie romantyczne ;d
ale w następnym rozdziale będzie już Barcelona ;)
Jak dla mnie rozdział wyszedł ciekawy xd
Pozostawiam to do waszej oceny ;D


Stefan, genialne !
OdpowiedzUsuńHahaha najlepsze 'Halo! Dzień dobry ! ' :D ♥
Czekam na następny ;*
Świetny ! Czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuńhalo dzień dobry <3 informatyka ^^
OdpowiedzUsuńLuuubię to ! :D
Jutro na geografii, francuskim i fizyce piszemy ! :D
Masz pizdo ^^
OdpowiedzUsuńhaha dobra Stefan, rozdział jest super genialny i śmieszny ♥
haha :D
Pierwszy raz widzimy opowiadanie o takiej tematyce i jesteśmy zachwycone :** Piszesz cudownie *_*
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszamy do nas ;)
i-wanna-hold-you.blogspot.com/
Miło mi że się podoba :)
Usuńna pewno zajrzę do was :*
genialny! pisz szybko następny <3
OdpowiedzUsuńJest bardzo ciekawy, tyle się dzieje ^^
OdpowiedzUsuń