środa, 20 listopada 2013

Rozdział I
   Pewnego dnia dowiedziałam się o ciężkiej chorobie mojego ojca, mogła mu grozić śmierć, jednak wierzyłam w to że wyzdrowieje i razem pojedziemy na stadion Camp Nou. Od dnia kiedy mój tata dowiedział się o chorobie chodziłam smutna, dusiłam wszystko w sobie, nikt nie potrafił mi pomóc nawet moje przyjaciółki. Codziennie odwiedzałam go w szpitalu, jedna wizyta u niego bardzo zapadła mi w pamięć, ponieważ powiedział mi bardzo ważne słowa:
-Kinga, pamiętaj że gdy mnie zabraknie to nie rezygnuj z marzeń tylko staraj się je realizować.
Zrozumiałam że tata nie wyjdzie zbyt szybko ze szpitala, gdyż choruje na chorobę na która nie ma lekarstwa.
W tym momencie poczułam że niedługo go stracą, ale muszę walczyć i nie poddawać się.
   Kilka miesięcy później...
   Jeszcze nie dawno nie chciałam żyć,  chciałam się ciąć, ale jednak zrozumiałam że nie mogę tego zrobić. Mój tata chciałby żebym realizowała marzenia, jednak bez niego nie będzie już tak fajnie. On nie był tylko ojcem, był także najwspanialszym na świecie trenerem. "Trzeba się śpieszyć kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Po śmierci taty byłam roztrzęsiona, załamana, ale moi przyjaciele pomogli mi dojść do siebie.           Dzisiaj były moje urodziny, byłam bardzo szczęśliwa. Z samego rana mama zawołała mnie na uroczyste śniadanie. Nagle stanęłam jak wryta.
- Mamo ! Słyszałaś? W radiu ogłosili konkurs a wygraną jest trening z Fc Barceloną .
- Świetnie kochanie, ale wiesz że pewnie wiele osób weźmie w nim udział i są małe szanse na wygraną- odpowiedziała moja mamo
Mimo iż moja mama we mnie nie wierzyła, postanowiłam spróbować, szybko weszłam na stronkę radia i przeczytałam że wystarczy nagrać filmik ze swoimi umiejętnościami gry w piłkę a dodatkowo należy napisać dlaczego to ja powinnam wygrać. Pomyślałam że to jest wspaniały pomysł, przecież świetnie znam język hiszpański i nieźle gram w nogę. Zapominając o swoich urodzinach zabrałam kamerę założyłam kompletny strój Fc Barcelony i pobiegłam do moich przyjaciółek. Razem z nimi pobiegłam na boisko nagrywać mój 'zwycięski' filmik. Dostałam szału na boisku , biegałam jak szalona, robiłam przewrotki, dryblingi, nawet sama nie wiedziałam że aż tak dużo potrafię. Po prostu chciałam wygrać. Przyjaciółki bardzo mnie wspierały, doradzały.
- Jesteś najlepsza - powiedziała Monika - powinnaś wygrać !
- Dasz radę, przecież nikt nie jest tak dobry jak Ty - wpierała mnie moja druga przyjaciółka
Wiedziałam że z pomocą innych dam radę, że moje marzenie się spełni.
Pobiegłam szczęśliwa do domu, zaczęłam wycinać najlepsze momenty tego co pokazałam na boisku.
-Jeszcze zostało mi napisać coś o tym dlaczego to ja powinnam wygrać
-Kinga, może ci pomogę?-zapytała mama- razem na pewno coś wymyślimy.
Razem z mamą ułożyłyśmy całkiem świetne uzasadnienie. Brzmiało ono tak :
    Już od wielu lat kibicuje Fc Barcelonie, oglądam każdy ich mecz czy wygrywają czy przegrywają to i tak są w moim sercu na zawsze. Mój tata [*] zawsze mnie wspierał, pomagał mi, doradzał jak mam grać, niestety w moim mieście nie ma klubu w którym mogłabym się bardziej rozwinąć, pokazać to co potrafię, mam wielki talent, ale nie mam komu go przedstawić. Piłka była zawsze u mnie na pierwszym miejscu i tak już zostanie do końca. Na każde zawody zakładam koszulkę Fc Barcelony, by przyniosła mi szczęście. Wszyscy mnie bardzo mocno wspierają żebym daleko zaszła. Gdybym wygrała, to spełniło by się moje największe marzenie. W sumie to kilka marzeń, ale może przez to ktoś by zauważył moje umiejętności i pomógłby mi się dalej rozwinąć. Spróbuję, może akurat się uda. Nie mogłam usnąć, cały czas myślałam o tym konkursie.
Hmmm... w sumie to by było świetnie gdybym wygrała przecież moja mama jest hiszpanką, mogłybyśmy się tam przeprowadzić. Wiem że to nie byłoby takie proste, ale przecież mogłybyśmy czasami przyjeżdżać do Polski , do rodziny. Na razie powinnam o tym zapomnieć, muszę zająć się nauką. Moja mama bardzo dba o to bym była dobrze wykształconą osobą, ale też musi wiedzieć że w swoim życiu mam miejsce na swoje zainteresowania . Myślę że to zrozumie.
   Kiedy już wysłałam mój filmik nie mogłam się doczekać na odpowiedź. Wiedziała że mogę nie wygrać ale wciąż wierzyłam że się uda....
Z niecierpliwością czekałam ...
______________________________________________________________________________
Jakis taki krótki rozdział ;d
Liczę na komentarze ;)
Jak ktos chce żeby informować to proszę o aski w komentarzach ;)

5 komentarzy: